Co nieco o fajce » Jak zrobić fajeczkę

Jak zrobić fajeczkę

Kilkadziesiąt lat rośnie dzika grusza zanim pilarz, przyuważy ją w jakimś parowie lub lesie i pozwoli sobie na jej ścięcie. Drzewo ścina się po okresie wegetacji czyli w okresie, późno jesiennym, zimowym lub wczesno-wiosennym, kiedy pozbawione jest soków żywicznych. Następnie obcięte z konarów przewozi się do tartaku, gdzie przeciera się na brusy o grubościach 4,5 cm lub 5cm. Z tartaku brusy przewozi się i składa na pryzmach, przekładając 2 cm listwami pod specjalnie zadaszonymi wiatami gdzie tak muszą przeleżeć co najmniej 2 lata, zanim będą obrabiane (nie powinno się suszyć drewna gruszy w suszarniach przemysłowych).
W przypadku fajek z wrzośca rzecz się ma nieco inaczej, gdyż do wyrobu fajek używamy nie drewna wrzośca ale korzenia wrzośca. Wrzosiec (Erica Arborea) jest raczej krzakiem niż drzewem którego korzeń, stanowi olbrzymia bulwa, właśnie ta bulwa to najcenniejszy materiał na najsłynniejsze fajki. Korzeń absorbuje z gleby różne składniki mineralne wpływające na jego twardość a uroda słoi tego korzenia czyni go przepięknym.
Wrzosiec rośnie w górach basenu Morza Śródziemnego i od rodzaju gleby na której jak również wysokości na której akurat występuje oraz nasłonecznienia zależy jego klasa. Charakteryzuje się drobnymi listkami i białymi drobnymi kwiatami podobnymi do krewniaczki występującej w Polsce zwanej wrzosem, o zapachu przypominającym mieszaninę wanilii i miodu. Porasta środkowe partie wzgórz, kwitnie początkiem kwietnia a występuje jak u nas w lasach np. leszczyna, czasami wystarczyło tylko wysiąść z samochodu przeskoczyć przydrożny rów by być wśród jej krzaków. Raczej występuje jako skupisko krzaków czasem jako samotnie rosnące małe drzewko które ścina się zostawiając korzeń przez kilka miesięcy w ziemi dla nabrania masy. Korzeń na fajkę można wyciąć już z krzaka o wysokości 2-3 metrów a osiąga 7-8 metrów i więcej z ego korzenia zręczny briarcuter przestrzegając pewnych zasad może wyciąć nawet kilkanaście ebochonów ( klocków) a czasami i żadnego.
Korzenie przywożone ciężarówkami przechowywane są w pomieszczeniach piwnicznych, podczas przechowywania polewa się je kilka razy dziennie wodą aby się nie wysuszyły bo gotowe by były popękać, wózek widłowy przewozi te głowy wrzoścowe pod stanowiska do cięcia wprawny briarcuter wycina z tego R2 ½ , R2 ¼ , CMF czy inne rozmiary klocka, klasy PLATAU, EXTRA, PRIMA czy MISTO.
Po wycięciu klocki trafiają do takich specjalnych sznurowych siat, ciągle polewane wodą i kiedy zbierze się odpowiednia ilość kilku kubików wrzucane jest to wszystko do olbrzymiej kadzi z wodą gdzie we wrzątku przebywa wrzosiec około 24 godzin.


Następnie wyjmowane to wszystko jest i rozkładane na nie przewiewnym stryszku którego podłoga zrobiona jest z listew z 1 centymetrowymi szparami , na ebochony przyłożone są warstwy worków jutowych powstrzymujących klocki przed zbyt szybkim schnięciem.


Proces schnięcia to kilka miesięcy w czasie których na klockach tworzy się warstwa nawet 2cm pleśni, oczywiście wysychającej później całkowicie, wtedy dopiero selekcjonuje się ostatecznie i klasyfikuje owe ebochony i pakuje do tzw. saków które 2 tworzą bag czyli jednostkę handlową wrzośca.


Przygotowujemy potrzebną do pewnej ilości fajek, ilość drewna czy korzenia ,ustawiamy culagę i do niej wycinamy wysokość, szerokość i długość klocków, którą mierzymy wzdłuż usłojenia drewna. Drewno przechodzi bezwzględną selekcję, żaden klocek pęknięty, z sękami, z jakimiś felerami nie zostaje poddawany dalszej obróbce. Wycięte prostokątne klocki następnie obcinamy określając wygięcie sztylka (drewniana część fajki między główką fajki a ustnikiem) określa się tym podstawowy kształt fajki.

Kolejne etapy wytwarzania fajek to toczenie sztylków i główek oraz frezowanie wstępne fajek. Mając wcześniej przygotowany, rozrysowany model fajki, ustawiamy noże tokarskie tak aby uzyskać właściwą średnicę zewnętrzną i głębokość, średnicę wewnętrzną otworów, aby dobrze dopasować póżniej ustnik. Podobnie jest z główką fajki, musi być już teraz wszystko dobrze ustawione do danego modelu; głębokość paleniska, średnica otworu, wstępnie określony kształt wielkość główki.

Następnie na specjalnej frezarce z wymiennymi (w zależności od średnicy otworów w główce) trzpieniami frezujemy niemal ½ powierzchni fajki nadając symetryczny kształt dolnej części główki. Maszyny używane do tych czynności mają silniki wysokoobrotowe, powyżej 2800 obr/min. Ustawianie noży do każdej z tych operacji trwa ok.30 minut dlatego opłaca się to robić do naprawdę dużych serii: 1000 i więcej sztuk.


Wtedy chwytamy tak przygotowane półprodukty w dłonie i przykładając do obracającego się freza i wprawnymi ruchami obrabiamy z pozostałości drewnianych do potrzebnego kształtu, z kolei szlifujemy na tarczach z nawiązanymi na nie papierami ściernymi, o różnych gradacjach.
Najpierw "z grubego" na 40-tce (ilość ścieru na 1 centymetrze kwadratowym), później "na okrągło", czyli na specjalnej tarczy i papierze 80-tce lub 100-tce, z kolei "na cienko" obrabiamy główki fajek na 180-tce lub 200-tce, i to jest już szlifowanie główki ostateczne. Pewne partie fajek ryflujemy tzn. nadajemy im powierzchnie porowate za pomocą specjalnych frezików i dłut wg. sugestii klientów.

Tak przygotowane i jeszcze nie fajki przewiercamy (jest to bardzo ważna i trudna czynność) w ten sposób aby otwór dymowy przylegał na spodzie główki fajki. W niektórych modelach już teraz łączymy główki z ustnikami a do niektórych dopasowujemy skówkę (chroniącą przed pęknięciami) łącząc ją z ustnikiem po bejcowaniu i polerowaniu. W jednym przypadku z ustnikiem i drugim do skówki, musimy posługując się tarczami z dwoma gradacjami papieru ściernego, odpowiednio oszlifować sztylek główki fajki.
Do wytwarzania skówek służy nam specjalny wykrojnik. Ustniki wytwarzamy na wtryskarkach: ręcznej lub hydraulicznej, używając do każdego ustnika innej formy. Do wytwarzania ustników używamy takich materiałów jak stiliamid, czasami niektóre ustniki specjalną metodą trochę wyginamy (część jednak jest już z formy wygięta) w zależności od modelu fajki. Ustnik z wtryskarki następnie obcinamy z resztek odlewek, z kolei przewiercamy i wyszlifowujemy z ostrych krawędzi i czyścimy na mokrym pumeksie używając do tego tarcz polerskich. Używamy też sporo ustników parakauczukowych włoskich czy akrylowych.

Połączone już, lub dopasowane do skówek główki fajek, polerujemy na tarczach polerskich używając do tego mokrego pumeksu. Po pumeksie pora na bejcowanie za pomocą pędzla, stosujemy bejce spirytusowe które dobrze barwią drewno i co najważniejsze nie odbarwiają. Po kilkunastu godzinach od operacji bejcowania, polerujemy główkę fajki wraz z ustnikiem na innej tarczy polerskiej przy pomocy specjalnej pasty polerskiej, następnie oczyszczamy wstępnie wnętrza główek z różnych naleciałości nożykiem i dalej jeszcze na specjalnym kołku z papierem ściernym

Wnętrza główek fajek pokrywamy żaroodporną substancją, mieszaniną tuszu kreślarskiego, drobnoziarnistego grafitu i odrobiny szkła wodnego. Teraz czas na wybijanie stempla firmy i numeru katalogowego fajki, włożenie filtra, sprawdzenie drożności kanałów dymowych i polerowanie ostatecznie przy pomocy naturalnych twardych wosków Technologie wykonywania fajek na zachodzie Europy nie różnią się bardzo od technologii, którą stosujemy w Polsce, może poza jednym. Na Zachodzie, w większych pracowniach do wyrobu fajek używa się kopiarek, u nas w Polsce wszystko oparte jest na wykonawstwie ręcznym.

 
« powrót | do góry